Xperia – do wszystkiego. I jeszcze więcej. Część 3

Niestety mimo tak licznych zalet urządzenie nie jest bez wad. Te można podzielić na rzeczy, które można było zrobić a nie zostały zrobione, na wady związane z brakiem lub niewłaściwym doborem oprogramowania oraz problemy, na które rozwiązanie zostało znalezione i działa bardzo dobrze. Te rozwiązania przedstawię w kolejnych moich publikacjach.

Jedną z najważniejszych wad jaka rzuciła mi się w oczy to brak folii ochronnej na ekran. W moim poprzednim Palmphone – Eten M600+ takowa była dodana. To nic, że marnej jakości, ale jednak była. Jeśli już Sony Ericsson chce stworzyć produkt najwyższej jakości, to takie detale jak folia powinny być w zestawie. Niestety trzeba zamówić ją oddzielnie, moim zdaniem najlepsza jest folia firmy Brando – wypróbowana wielokrotnie.

Innym mankamentem jest niedopracowanie skórek, a dokładnie czarnej skórki. Przy niektórych aplikacjach, np. MobileGadu, MetaTrader Mobile, dolne

Gdzieś zniknęło menu

Gdzieś zniknęło menu

menu jest niewidoczne. Po prostu kolor tekstu jest taki sam jak kolor dolnej belki. Pewnie da się to zmienić w rejestrze, czy za pomocą jakiegoś programu, ale skoro mamy dostać do ręki produkt najwyższej jakości, to powinno być to rozwiązane od razu. Jeśli już jesteśmy przy kwestiach wyglądu, to ikona baterii jest absolutnie źle zaprojektowana. Cztery kreski to za mało informacji, to samo po wejściu w zarządzanie energią, tylko pasek naładowania baterii widać, żadnych danych procentowych. Na szczęście na forum XDA Developers rozwiązano już ten problem.

Brakuje mi też funkcji znanych z HTC Touch HD. Przede wszystkim akcelerometru – dzięki niemu urządzenie mogłoby automatycznie zmieniać ustawienia ekranu, zagrać w gry wymagające zręczności, telefon mógłby służyć jako poziomica. Oczywiście nie każdy potrzebuje takiego gadżetu, lecz skoro ma być to absolutny numer jeden, to można by go w niego wyposażyć. Natomiast brakuje naprawdę przydatnej funkcji, wygaszania ekranu po włożeniu rysika, oczywiście konfigurowalnej (możliwość wyłączenia). Te przydatne rozwiązanie niestety nie zostało ujęte, a szkoda – większa wygoda użytkownika = więcej klientów.

Innymi wadami jest brak pewnych programów, które wydają się być potrzebne. Mówię o jakimś dobrym programie Speed Dial (szybkie wybieranie numerów) oraz o Voice Commander – programie do głosowego wybierania numerów i sterowania głosem. Bardzo mi ich brakuje, bo bardzo często z nich korzystałem. Dotychczas wybranie kontaktu zajmowało mi trzy kroki, teraz w tych trzech krokach mogę wybrać max 10 ze standardowego Speed Dial. Można oczywiście szybciej z kontaktów, ale obawiam się braku precyzyjności w obsłudze ich palcem. Dopiero zainstalowanie SPB Mobile Shell daje nam pewne opcje, co do listy kontaktów. A sterowanie głosem? Szkoda, że nie ma, ale trudno się mówi. Choć tego się nie spodziewałem po Sony Ericssonie.

Ostatnie problemy, jeden zaobserwowany przeze mnie i jeden, który mnie dotychczas nie spotkał. Co zaobserwowałem? Urządzenie dość mocno się grzeje. Nie jest to nic dziwnego, takie podzespoły maja prawo wytwarzać ciepło, bateria też jest niemała. Ja myślę, że też można było temu zaradzić i zbudować jakiś prymitywny system odprowadzania ciepła.  Na szczęście problem występuje tylko podczas intensywnego używania. Drugim problemem, o którym piszą na forach, to pęknięcia obudowy. Mam nadzieję, że zdarza się to tylko we wczesnych egzemplarzach i mojego nie obejmie. Jeśli jednak nie, to trochę się zawiodłem na SE. Choć czego można się spodziewać po sprzęcie wyprodukowanym na Tajwanie?

Te spojrzenie na wady telefonu są bardzo upierdliwe i tak naprawdę tylko dwie pierwsze można zaliczyć do prawdziwych wad. Niemniej warto zauważyć, że mimo wielu zalet, te urządzenie ma też dość „drażniące” wady. Warto o nich wspomnieć, aby później uniknąć błędnych opinii o tym telefonie, że jest bardzo niedobry („do bani”). Teraz dopiero można powiedzieć, że recenzja jest w pełni obiektywna.

Bez wątpienia produkt ten mogę polecić wszystkim traderom, managerom, ludziom biznesu, a także tym, którym telefon służy „do wszystkiego”. Doskonale sprawdza się on jako odtwarzacz muzyki i przeglądarka internetowa. Zdecydowanie dla ludzi, którzy chcą być cały czas aktywni. Dobra jakość dźwięku podczas rozmowy i całkiem przyzwoity tryb głośnomówiący  sprawia, że podstawowe zadanie, czyli komunikacja stoi na wysokim poziomie. Oprócz tego ogromne możliwości modyfikacji pozwalają na jeszcze większy zakres obsługiwanych funkcji. Słowem prawdziwy PDA (Personal Digital Assistant).

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: