Dolar znowu pokazuje siłę i generalnie nie ma się co temu dziwić. Najbardziej widać to w stosunku do walut rynków krajów słabiej rozwiniętych, np. takich jak Polska. Oczywiście euro także słabnie, co nie wszystkim się podoba. Opinie pro wzrostowe były zbyt masowe i pojawiły się zbyt wcześnie, żeby miały jakąś wartość prognostyczną.
Nie mogę powiedzieć, że na tym wpadłem, ale zapomniałem w poprzedniej analizie ująć paradoks prognoz1 i to wpłynęło na moje dalsze myślenie o zajęciu pozycji długiej. Tak naprawdę trzeba było podtrzymywać pozycje krótkie i czekać na rozwój sytuacji. Obecnie nadal mamy niepewną sytuację, kryzys znowu się odzywa, choć tak naprawdę jakie by dane nie były tak będą „miotały” krótkoterminowo. Dlaczego? Bo na razie widać wyraźną aprecjację kursu dolara i to będą stałe tendencje dopóty, dopóki inwestorzy nie będą mieli podstaw do myślenia o solidnej gospodarce, transparentnych zasadach i ogólnym rozwiązaniu problemów. Musi pojawić się optymizm i zmniejszyć awersja do ryzyka.
Technicznie sytuacja nie wygląda najlepiej. Na wykresie tygodniowym widać rozpoczętą falę CD korekty. Jej teoretyczne zakończenie wskazuje na poziom 1,1000. Wtedy to AB = CD. Szczególnie, że fala BC tylko nieznacznie przekroczyła zależność BC = 0,618 AB. Co więcej wiele wskazuje na to, iż poziom 1,1 jest silnym wsparciem nie tylko ze względów psychologicznych, ale i technicznych. Znajduje się tam zgrupowanie 3 zniesień poszczególnych ruchów. Innym ważnym poziomem jest 1,1650 (przybliżony), gdzie grupują się 4 moim zdaniem bardzo ważne zniesienia. Jeżeli scenariusz spadkowy się sprawdzi to potencjalny punkt D znajdzie swoje miejsce na poziomie 1,1650 lub 1,1000.
Jednak analiza w innej skali czasowej pozwala myśleć o krótkotrwałym odbiciu, choć może się ona wydawać naciągana. Ja uważam, że na poziomach 1,2650, gdzie obecnie znajduje się pewna linia wsparcia może nastąpić zwiększony popyt, aby nie zwiększać dysproporcji między euro a dolarem. Wielu traderów ma tam ustawione zlecenia stop. Dodatkowo jeśli tam nastąpi konsolidacja to możemy liczyć na sygnał kupna MACD. Jest jeszcze coś. Na rysunku 3. zaznaczyłem cykl 5 fal spadkowych, co może oznaczać, że nastąpi ich korekta2. Ja liczę na prostą trójfalową korektę, która może wynieść kurs na poziomy 1,3800-50. Kusząca propozycja do zajęcia pozycji długiej. Ja chyba jednak podziękuję. Poczekam na publikacje kilku przydatnych informacji z gospodarek. Czeka nas indeks ZEW – jakakolwiek publikacja niższa od prognoz skazuje euro na spadki. Do tego wystąpienie Tricheta, które może jednak nic nie wnieść do ogólnego poglądu. Do tego zezwolenia na budowę i nowo zarejestrowani bezrobotni w USA. Analitycy przewidują dane złe dla dolara, ale te nie raz zaskakiwały i mogą zaskoczyć. Dlatego ja nie upieram się już przy pozycjach długich, a moje nastawienie średnioterminowe skłania się ku testom ostatnich dołków. Czas pokaże, czy instynkt samozachowawczy ma rację.
- Ja wymyśliłem tą nazwę, polega to na tym, iż pojawiają się poparte dowodami prognozy, które polegają na znalezieniu dołka/szczytu, co jest sprzeczne z naturą prawidłowej analizy. [↩]
- Proszę o poprawienie mnie, jeśli się mylę, ale ciągłe się uczę. [↩]




Skąd wiadomo ,że „Wielu traderów ma tam ustawione zlecenia stop.”
Jak się spojrzy na arkusz zleceń to widać, ale brokerzy niechętnie go udostępniają, poza tym dotyczy on tylko ich klientów. Takie dane zdobywa się w inny sposób. Niestety moje źródło informacji pragnie pozostać anonimowe.
a może informator powiedział jakich zleceń jest więcej TP czy SL na poziomie 1.2650 ?? :>
Niestety nie mówił, fakt, że w zależności od zleceń, będzie się działo rożnie, ale już sam fakt, że coś tam jest daje do myślenia. Choć z drugiej strony te zlecenia mogą nie wpłynąć znacząco na rynek o ile pojawi się odpowiednio duża druga strona. Co raczej problemem być nie musi. Ciężka rozkmina jak dla mnie.