Ostatnim już klasycznym przykładem jest arbitraż pomiędzy rentownością konkretnych typów obligacji, w tym wypadku 5-cio, 10-cio i 30-sto letnimi obligacjami. Ponieważ wszystkie poruszają się w tym samym kierunku to czekamy na moment, gdy linie będą „jak najdalej” od siebie i zajmujemy pozycję krótką w pięciolatkach oraz długie w dwóch pozostałych (rys. 7). Problemem jest tylko dobranie odpowiedniej wielkości pozycji. To jest już klasyczna strategia hedge, gdyż pozycje są przeciwstawne. Dlaczego wcześniej ich nie stosowaliśmy? Bo się nie opłaca, skoro możemy przewidzieć ruch jednego rynku po zbadaniu drugiego, to lepiej znając zależności zająć dwie zyskowne pozycje :) . Jednak bardziej zależało mi na wartościach prognostycznych niż na strategiach hedge. Jeżeli jednak ktoś się tym zajmuję to mam parę pytań i chętnie wymienię doświadczenia.
Po pierwszym przeczytaniu analiza może być niezrozumiała. Zalecam więc ponowne jej przeczytanie oraz samodzielną analizę korelacji pomiędzy różnymi instrumentami. Zdaję sobie sprawę, że powyższy tekst nie wyczerpuje problemu, a raczej jest do niego wprowadzeniem. Winny jest temu po części brak danych, a po części niemożność porównania cenowego, a tylko procentowe. Zapewne szersze spektrum analizy da więcej użytecznych wniosków. W przyszłości zamierzam zbadać dokładniej korelację między różnymi typami obligacji oraz do swoich analiz włączyć ceny ropy naftowej, indeks cen nieruchomości oraz indeksy sektorowe. Na koniec wspomnę, że dostawcą danych jest Yahoo.
