Termin szczególny, zbliża się rok od poprzednich wyborów, wydaje się, wyborów „normalnych”, kiedy wybieraliśmy przyszłość. Lepszą. Czy na pewno? Wypada skomentować ten rok w odniesieniu do życia zarówno zwykłego człowieka jak i spekulanta walutowego. I przyszłego potencjalnego wyborcy też.
Ta notka będzie utrzymana w konwencji pewnych pytań do szefa państwa, które mają pokazać, że nie jest tak jak to sobie wymarzyliśmy. Od razu odpowiem na pytanie dotyczące punktu widzenia spekulanta walutowego. Dla niego jest wszystko jedno, swoje zarobił, choć z pewnością stabilność polityczna też wpływa na siłę waluty. Jednak w kontekście możliwości otwarcia dowolnej pozycji, traci to na znaczeniu. Jednak i ten spekulant jest człowiekiem. I jako człowiek i przyszły potencjalny wyborca, pyta się.
Panie Premierze, dlaczego po tak długim, optymistycznym expose stracił Pan entuzjazm do zmiany państwa? Przecież zapewniał Pan, że po roku rządów zmiany będą odczuwalne, że będzie walka z zawiłym prawem, że będą wielkie reformy przeprowadzone w duchu równości, solidarności i przejrzystości. Dlaczego każda z tych reform wywołuje tylko „burzę” opinii publicznej a ludzie nie są informowani i wadach i zaletach danych posunięć?
Panie Premierze, dlaczego ostatnia faza wzrostu gospodarczego nie została wykorzystana? Można było obniżyć podatki, ujednolicić system ulg, znowelizować ważne ustawy, zarówno te dotyczące nadzoru finansowego, jaki i prawa bankowego czy samego obrotu. Dlaczego w tych ustawach zmienione zostały kwestie formalne, drobne przepisy, a główne filary, które wymagały uelastycznienia, zostały bez zmian? Dlaczego nie umacnia się pozycji zawodów związanych z finansami? Przecież to jest tak ważne w gospodarce kapitalistycznej.
Panie Premierze, dlaczego skupia się Pan (i pańska ekipa) na wynikach sondaży zamiast na reformie państwa? Dlaczego ważniejszy jest odbiór Pana pozycji niż sprawiedliwe rządy? Czemu nie można porozmawiać z Panem w swoim własnym mieście? Może młodzi ludzie też mają pomysły warte rozważnie, takie, które coś wartościowego wprowadzają, ale nie dają nabijać prywatnych kont.
Panie Premierze, dlaczego nie mogę bezpiecznie wyjść na ulicę po 22? Dlaczego muszę ubezpieczać swoje dobra od kradzieży? Dlaczego policja zamiast mi pomagać rozkłada ręce? Dlaczego więźniowie nic nie robią, a do tego muszę płacić podatki na ich utrzymanie? Czy nie mogą pracować publicznie? Budować dróg, wykonywać prac niebezpiecznych, albo przynajmniej się utrzymywać?
Panie Premierze, czemu musi Pan walczyć z Prezydentem? Czy nie można jakoś przeżyć? Trzeba koniecznie prowadzić kampanię wyborczą? Nie obchodzi mnie kto ma rację, bo rację ma naród, któremu służycie a nie idee polityczne. Nie można stanąć ponad podziałami i „zrobić narodowi lepiej”? Czy trzeba się zniżać do poziomu poprzedniej ekipy rządzącej?
Takich pytań można napisać jeszcze wiele, co nie oznacza, że zupełnie nic się nie stało. Coś zrobiono, ale można było zrobić 20x więcej. To chociaż można było wykorzystać ten potencjał w połowie. Ale nie, lepiej zwodzić wyborców za nos. I tak mi się wydaje, że w następnych wyborach PO to będzie jak wybranie mniejszego zła. Chyba, że mnie czymś zaskoczą jeszcze.
Notka stanowi osobiste poglądy autora i nie jest żadnym rodzajem obrazy lub bezpodstawnych zarzutów wobec rządzących krajem.
Panie Premierze, czy obejmując urząd szefa rady ministrów (real fx) był Pan pod wpływem wirtualnych zysków z platformy demo forex?
Rządził Pan grając w Sims2?
Prawda, że tam wszystko było proste?
Ok, wystarczy, czego można się spodziewać po człowieku który w kręgach poselskich znany jest jako nierób, jako poseł który w ciągu chyba 2 kadencji zabrał głos w sejmie jedynie 2 razy? (mogę się mylić o raz, ale to nie zmienia wizerunku Tuska).
Wybór mniejszego zła staje się standardem w naszym kraju……..
Cóż poradzić, to jest Polska właśnie.
Panie Premierze, dlaczego muszę tracić czas w szkole, uczyć się rzeczy, które mi się nie przydadzą, pisać 5 testów w tygodniu, choć teoretycznie nie można? Czemu szkoła zabija moje pasje, niszczy czas wolny i relacje z przyjaciółmi?
Panie Premierze, dlaczego nasi inwestorzy panikują i sprowadzili Giełdę do poziomu -2 na parkingu podziemnym? Czy nie mogą pomyśleć racjonalnie?
Nievinny. Odwalasz kawał dobrej roboty, tu i na forum nawigatora. Daj sobie spokój z polityką i całą tą mistyfikacją. Szkoda czasu! Rób to co Ci najlepiej wychodzi, zarabiaj kase, dużo kasy. Później po prostu wyjedź z kraju, bo tu nigdy nie będzie inaczej. Wystarczy łącze i świat staje sie otwarty :D
Pozdro.
Dzięki za uznanie, ale chyba wypada osądzić najbliższą mi opcję polityczną (poglądy na gospodarkę).
Jakoś mi nie spieszno do opuszczania kraju, ale im dłużej tu żyję, tym bardziej „czuję absurd”. Chyba wezmę się bardziej za jęz. niemiecki i osiądę w Szwajcarii. Albo w jakimś kraju anglojęzycznym. Tylko trzeba wyjechać :P
Pingback: Rząd Donalda Tuska na półmetku « Viix Trader Chronicles