Egzamin w wykonaniu Nievinnego

Raz na jakiś czas trzeba oderwać się od medialnej papki o kryzysie i pochodnych i zająć się tematami „lżejszego kalibru”. W związku z tym postanowiłem napisać coś o samym przebiegu egzaminu maklerskiego i moim wyjeździe na niego, bo nocowanie w Warszawie zdarzyło mi się po raz pierwszy. Chętnych zapraszam.

Continue reading