Tak mogę tylko skomentować ostatni egzamin dla kandydatów na maklera papierów wartościowych. Niestety, tak jak już czułem po wyjściu z sali, wynik był „na progu” ze wskazaniem na wartość „pod”. Można się spierać, czy część pytań była błędna, czy też nie, lecz trzeba stanowczo powiedzieć – bez względu na wynik opłaciło się.
Tak naprawdę można jeszcze liczyć na pytania anulowane, a ja widzę co najmniej jedno ponownego rozpatrzenia. To niestety mi nie pomoże. Nie mam aż takiego szczęścia. Ale może po kolei.
Ostateczny wynik podany przez Komisję uświadomił mi, że zdanie tego egzaminu to była kwestia kilku pytań (dosłownie 3-5), które zamiast zaznaczyć błędnie powinienem był przynajmniej odpuścić bądź zaznaczyć poprawnie. Niestety tego nie zrobiłem, nie wiem czemu nie działałem z przyjętą strategią na ten egzamin. Miałem zaznaczyć maksymalnie 95 pytań, maksymalnie upewniając się co do ich poprawności. Zaznaczyłem 104, z pewnością błędnych. Gdyby nie to być może teraz składałbym podanie o wpisanie na listę maklerów. Drugim moim błędem był zbędny pośpiech – czasu naprawdę wystarczyło, aby zrobić dobrze te 95 pytań, odpuszczając te najtrudniejsze. Trzeci i chyba najważniejszy błąd – głupota. Znalazłem jeden durny błąd w obliczeniach (z kategorii durnoty roku) oraz błąd w zadaniu, z których wydawało mi się jestem specjalistą – strategie opcyjne. Cóż, mogłem się dowiedzieć, że strategię stelaża (straddle) oprócz opisów oczywistych (mam na myśli pozycję długą i krótką w strategii) można też opisywać inaczej. Później na forum dowiedziałem się, że stwierdzenie „strategia stelaża” odnosi się do long straddle oraz stwierdzenie „odwrotna strategia stelaża” odnosi się do short straddle. Ja w żadnym źródle nie spotkałem się z takimi oznaczeniami, ale dyskutować nie będę, zapamiętam na przyszłość. Innym błędem był brak wiary w swoją wiedzę, a raczej w to, że pomyliły mi się 2 różne akty prawne dot. tego samego pojęcia i choć najpierw wskazywałem poprawną odpowiedź (intuicyjnie) to potem efekt był już inny.
Sam egzamin był dość prosty, było mało pytań z KC, KSH czy rozporządzeń do ustawy o funduszach (a jednak się pojawiły). Jedno pytanie zostało poprawione już w trakcie egzaminu, więc widać, że jednak komisja egzaminacyjna też czasem myli się podczas układania pytań. Matematyka finansowa była prosta, ustalanie kursów średnie, musiałem i tak wszystko po 2 razy rozpisać. Potwierdziło się też, że prawo trzeba wkuć, po prostu. Wiedząc to, przyjmę nieco inną strategię podczas nauki do kolejnego terminu, który dla mnie dopiero za rok (na marcowy nie da rady – matura). Wtedy będę przygotowany jeszcze bardziej i jeszcze lepiej. Bo w sumie jestem jeszcze młody i mam czas. Widziałem ludzi, którzy podchodzili któryś tam raz i młodo już nie wyglądali. To jest trochę pocieszające, ale świadomość własnej głupoty i potykania się przy banałach pokazuje, że muszę przezwyciężyć właśnie te słabości. A pieniądze? Za nowe, dobre doświadczenia się płaci.
W kolejnych notka opiszę sam wyjazd na egzamin oraz sam przebieg egzaminu, a także moje metody nauki i udostępnię część przydatnych notatek. W niedalekiej przyszłości opublikuję też szczegółowe opracowanie dotyczące strategii opcyjnych oraz rozwiązywania zadań z matematyki finansowej przy wykorzystywaniu tablic dostępnych an egzaminie (kredyty, lokaty, renty, itp.). Mam nadzieję, że usystematyzuje to moja widzę oraz pomoże jeszcze komuś.
dobry pomysł z usystematyzowaniem wiedzy oraz pomocą dla innych:).
pozdrawiam i powodzenia
„Później na forum dowiedziałem się,” Z ciekawości na jakim forum?? :question:
Forum dość znane – Investstock
hehe na pewno lepsze od „forum” parkietu :D