Powstanie warszawskie

Miałem spore problemy z tym, jaki temat wybrać na dzisiejszą notkę. Mogłoby to być o prywatyzacji GPW, zaćmieniu Słońca, ale zdecydowałem się napisać nieco o swoich odczuciach na temat samego powstania i walki tych ludzi o wolną Polskę, która została wykorzystana przez komunistów.

Dokładnie 64 lata temu, gdy wojna wydawała się mieć ku końcowi III Rzeszy (choć trwało to jeszcze prawie rok), postanowiono wspomóc aliantów w szybszym zniszczeniu niemieckiej potęgi i przy okazji odzyskać dla nas ojczyznę. Powrócić do granic sprzed wojny i dalej rozwijać się w pokoju i zgodzie. Niestety nie wyszło tak jak planowano (skądinąd wiadomo, że ważne plany zwykle się nie udają) i setki tysięcy ludzi ponosiło śmierć, której można było uniknąć? Uniknąć, ale nie z winy samych powstańców, a raczej braku jakiegokolwiek wsparcia. Cóż, trudno się dziwić władzom ZSRR, gdy wstrzymały ofensywę zamiast pomóc powstańcom – to maiło obalić ich wpływy na Polskę, co było absolutnie sprzeczne z ich interesem. I właściwie na tym chciałem się zatrzymać. ZSRR wykorzystało zarówno powstanie do późniejszej likwidacji żołnierzy AK, wykorzystało Polskę do poszerzenia strefy wpływów i zniszczyło w ludziach system normalnych wartości – brak wolności, upaństwowienie i późniejsze represje w PRL (ale tych zagadnień nie będę poruszał). Wszystko to przy aprobacie Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Czy tak zachowują się sojusznicy? Czy to raczej tak robi się „jakiś mały kraj” w ch**a? Co więcej zgodziły się też na to, aby Niemcy ze szczególnym okrucieństwem wymordowali ludność cywilną i zniszczyli miasto. Czy to nie alianci, pozostawiając nas bez obiecanej pomocy, nie byli gorsi niż sami niemieccy okupanci? Czy nie potraktowali nas jak nic, pozostawiając na pastwę totalitaryzmu (który nie był może okrutny, ale jednak był), podczas, gdy Francja została całkowicie odbudowana i osiągnęła ponownie stabilność i szybki wzrost gospodarczy? Plan Marshalla mógł też nas dotyczyć, ale oczywiście komunistyczne RWPG zatrzymało nas w rozwoju na co najmniej 30 lat, aż do epoki Gierka. Wracając jednak do samych powstańców – podziwiam ich. Mieli odwagę wystąpić przeciw wrogom, radzili sobie nieźle przez 63 dni bez znaczącej pomocy z zewnątrz. Są bohaterami, cała ludność, która wtedy zginęła też musi być nazywana tym mianem. I choć nie przyniosło to wielkich skutków, to pokazało, że się nie damy wykorzystywać i prędzej czy później pokonamy wrogów. Musieliśmy czekać 45 lat, ale było warto.

W dniu dzisiejszym w Białymstoku wywieszono flagi, o godzinie 17.00 mają zawyć syreny i ludzie maja wspomnieć powstańców – czy to słuszne czy nie – nie będę osądzał, ale pamięć o nich powinna pozostać.

Podobne artykuły

One thought on “Powstanie warszawskie

  1. Pingback: Godzina „W” « Viix Trader Chronicles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: