Dzisiaj zajmiemy się analizą typowego portfela człowieka spekulującego na rynku Forex. Weźmiemy pod uwagę różne warianty i różne strategie zarządzania (tylko te najefektywniejsze) oraz powiemy dlaczego typowe modele także mają zastosowanie.
Ostatnio na forum został poruszony temat portfela, przez co, w świetle ostatnio przeczytanych książek o analizie portfelowej, musiałem uporządkować swoją wiedzę i odnieść ją do konkretnego rynku i zawieranych na nim transakcji. Ustaliłem, że większość inwestorów nie stosuje żadnych wyrafinowanych modeli konstrukcji portfela, bo przy ich charakterze handlu jest to po prostu nieopłacalne1. Inni zaś stosują tylko pewne metody zarządzania wielkością pozycji, ale o typowym zbilansowanym portfelu nie ma co mówić. Dlatego przedstawiam pokrótce najbardziej typowe i najbardziej efektywne metody zarządzania i konstrukcji portfela (Wybrałem to na podstawie obserwacji różnych for dyskusyjnych o tematyce spekulacji.).
1. Zasadniczy brak jakichkolwiek metod – polega na otwieraniu pozycji zgodnie z przewidywaniami rynkowymi. Pod uwagę bierze się tylko ryzyko mierzone stopą potencjalnej straty (odległość do uruchomienia się zlecenia zabezpieczającego) oraz stopa zwrotu – zlecenie zabezpieczające zysk.
2. Metoda „Risk 1%” – odmiana poprzedniej metody, z tym, że ryzyko jest niewielką częścią depozytu. W praktyce wychodzi na to, że inwestujemy w przybliżeniu (o ile 10x więcej możemy nazwać przybliżeniem) taką kwotę jaką wielkość ma nasz depozyt (nie wykorzystujemy pełnego lewaru – efekt utraconych możliwości2).
3. Metoda nieinwestowania w walory o wysokiej korelacji – jest to już bardziej zaawansowana metoda, gdyż polega na nieotwieraniu pozycji w dwóch silnie skorelowanych parach walutowych w celu ograniczeniu ryzyka wynikającego z efekty synergii.
To tyle jeśli obejrzymy typowe portfele – nie interesują nas instrumenty, lecz metody konstrukcji i zarządzania. Ja mam trochę odmienne poglądy po zapoznaniu się z koncepcją Markowitza3. Uważam, że można ją zastosować w następujących sytuacjach:
1. Strategie hedge – w skrócie polega o zbudowaniu portfela o minimalnych odchyleniu standardowym, jednocześnie tak zbilansowanym, aby przepływy pieniężne z racji zajęcia pozycji na rynkach były dodatnie. To one są głównym dochodem w tego typu strategiach. Na rynku kontraktów mamy o tyle lepiej, że możemy zająć pozycję długą lub krótką, co nawet przy braku instrumentów o ujemnej korelacji lub jej braku, daje nam spore możliwości inwestycyjne. Szacuje się, ze tego typu strategie mogą przynieść dochody ok. 80% rocznie, liczone od wielkości pieniędzy na nie pracujących4.
2. Zabezpieczenie części portfela przed fluktuacją – ma takie samo znaczenie, jak strategie na rynku akcji. Załóżmy, że wypracowaliśmy już spory zysk i spodziewamy się korekty, ale z pewnego względu nie chcemy zamykać pozycji5. Dzięki temu możemy zainwestować w inny instrument (nie każdy broker umożliwia utrzymywanie pozycji długiej i krótkiej na jednym instrumencie w tym samym czasie) w odpowiedniej ilości, aby zabezpieczyć wypracowany zysk (należy wziąć pod uwagę swapy), a potem zamknąć pozycję zabezpieczającą z zyskiem i ponownie czerpać zysk z pozycji zabezpieczanej.
3. Krótkoterminowe wykorzystanie efektu synergii – polega na maksymalizacji oczekiwanej stopy zwrotu. Załóżmy, że przeprowadziliśmy analizę, z której wynika, ze w ciągu najbliższych trzech dni cena pewnego instrumentu będzie wzrastała. My posiadamy wolne środki i chęć maksymalizacji zysku. Znajdujemy więc instrument o wysokiej korelacji (nieważny jest jej znak) i zajmujemy odpowiednią pozycję oraz realizujemy większy zysk6.
4. Długoterminowe ograniczenie ryzyka efektu synergii – polega na inwestycji w instrumenty o niskim współczynniku korelacji, np. 0,05 lub 0,1. Dzięki czemu przy rozłożeniu ryzyka (średnia ważona udziałem instrumentów w portfelu) maksymalizujemy oczekiwaną stopę zwrotu (analogicznie). Zyskujemy też spokój ducha, gdyż ograniczamy potencjalne starty.
Jak widać tego typu strategie są domeną inwestorów średnio- i długoterminowych. I osobiście mogę potwierdzić, że skonstruowanie dobrego portfela się opłaca.
- Trudno, aby skalper poświęcał czas na budowę portfela, gdy liczą się sekundy. [↩]
- Pytaniem jest, czy stratę też uznamy za możliwość. [↩]
- Podany artykuł to tylko wstęp. Ja polecam zapoznanie się z pozycją: Analiza inwestycji i zarządzanie portfelem F. K. Reilly i K. C. Brown. [↩]
- Pieniądze pracujące to wielkość depozytu zablokowana do rozliczenia, a nie cały depozyt. [↩]
- Mi się to zdarza, gdy uśredniam pozycję i nie chcę tracić dobrej średniej ceny wejścia. [↩]
- Pojawia się pytanie dlaczego nie zainwestować w 2x większą ilość instrumentu pierwszego? Odpowiedź jest prosta – rozłożenie ryzyka. [↩]
