Nie raz zastanawiałem się dlaczego niektórzy, choć mają przed sobą perspektywę powodzenia, nie podejmują pewnych działań. Ba, sam doświadczyłem takiej sytuacji kilka razy. Odczucia z tym związane są okropne, czujemy się niepewnie.
To właśnie skłania mnie do analizowania przyczyn zachowań, w których występuje brak odwagi i eliminowania ich. Najważniejsze w tej kwestii jest zadanie sobie pytania: „Co skłania mnie do zaprzestania racjonalnego zachowania w tej sytuacji?” albo po prostu: „Czego się boję?”. Oczywiście ilu ludzi na świecie i ile różnorakich sytuacji tyle odpowiedzi. I tak oto problemy znajdują odzwierciedlenia w naszej psychice i tych sytuacjach, które już przeżyliśmy. Tym oczywiście zajmują się psycholodzy i osoby bardziej wykwalifikowane do tego celu niż ja. W tej notce natomiast zajmę się wpływem odwagi i instynktu samozachowawczego na problemy może nie tyle społeczne co inwestycyjne każdego człowieka.
Rozpatrzmy pierwszą sytuację. Człowiek zastanawia się co będzie jego przyszłym zawodem. Analizuje za i przeciw, stawia sobie wymagania co do zarobków, sprawdza lokalny rynek pracy i wybiera odpowiedni dla niego dział gospodarki w którym się odnajduje, np. będzie prawnikiem. I tak dokonuje wyboru studiów (załóżmy, że pora na takie wybory przychodzi w szkole średniej), odpowiednie kursy, sprawdza wymagana uprawnienia, nastawia się psychicznie. Jednak gdy przychodzi czas wyboru posady to zaproponowanie pracy gorszej niż wymarzona jest akceptowalne ze względu na czynniki rynku pracy, dojrzałość społeczną oraz wzmaga motywację do pracy - osoba liczy na awans. Jednak zaproponowanie pracy lepszej niż oczekiwana jest ciekawszym przypadkiem studiów. Człowiek albo reaguje zadowoleniem, czuje się pewny siebie i uważa się za najlepszego - co prowadzi go do zguby i może sobie nie radzić z lepszą pracą, albo wie że nie podoła wymaganiom i rezygnuje. I właśnie w drugim przypadku, człowieka dojrzałego i pokornego, potrzeba jest odwaga. Musi spróbować podjąć tę pracę i dostosować swoje kwalifikacje do niej. Ma on tą przewagę nad pierwszym przypadkiem, że nie ma poczucia wyższości, ale też brakuje mu odwagi.
A teraz coś bardziej praktycznego - wybór partnera/partnerki lub jego/jej braku. Ludzie boją się samotności lub też ograniczeń, jednak nie myślą przesadnie o planowaniu życia. I dobrze, bo popadlibyśmy w paranoję. Jednak co do wyboru partnera także ograniczamy się czasem do tego co niekoniecznie jest dobre dla nas, np. wstępujemy w związek z osobą, która nas kocha, ale my jej nie, bo uważamy, że ta którą kochamy jest nieosiągalna. W ten sposób niszczymy życie naszemu partnerowi i sobie. Właśnie przez brak odwagi. Odwagi w podejmowaniu ważnych dla siebie decyzji. Oczywiście nadmierna odwaga bywa nazywana głupotą, ale my ciągle obracamy się w sferze odwagi racjonalnej.
Właśnie ten wpływ na człowieka różnego stopnia odwagi a mówiąc ekonomicznie jego awersji do ryzyka chcę zaprezentować. Nieumiejętność radzenia sobie z trudnymi decyzjami życiowymi wpływa na sferę naszych inwestycji. Dlatego mamy problem z wyborem OFE lub formy oszczędzania i inwestowania naszego kapitału. Jeśli nie potrafimy odważnie podjąć decyzji to spóźnimy się z momentem otwarcia inwestycji i będziemy odwlekać moment wyjścia z niej, przez co najprawdopodobniej poniesiemy stratę. Dlatego nasze niepowodzenia na rynkach finansowych powinniśmy tłumaczyć swoimi błędami w procesie decyzyjnym a nie złodziejstwem rządów lub wyzyskiem kapitalistów. To my powinniśmy nauczyć się podejmować szybko i odważnie decyzje. I nie bać się działać, bo skutki często są mniej negatywne niż przewidujemy. A dzięki podjętym przez siebie trafnym decyzjom zyskamy większy szacunek do siebie, a w konsekwencji będziemy bardziej szczęśliwi. I nawet jeśli uważamy, że jesteśmy odważni to zawsze może być lepiej pod warunkiem, że nie mylimy odwagi z brawurą.









Używa
Tym tekstem trafiles w sedno, az mnie sklonilo do komentazru, a nie biernego czytania
Używa
Cieszę się
Jak widać dużo jest jeszcze do powiedzenia na ten temat.