Trader materialistą? Niekoniecznie

Ostatnio spotykam się z coraz częstszym nazywaniem mnie materialistą wśród znajomych (często też z odpowiednim przymiotnikiem) tylko z powodu że sam siebie utrzymuję. I im bardziej staram się im wytłumaczyć jak jest naprawdę tym bardziej jestem nierozumiany.

Generalnie można by przypuszczać, że człowiek, który na co dzień ma do czynienia z pieniędzmi staje się materialistą. I czasem owszem tak jest, ale to naprawdę skrajne przypadki. Ja osobiście uważam, że każdy z nas jest materialistą w pewnym stopniu. Lubimy przecież kupować? Nie ma takich ludzi, którzy nie czerpali by satysfakcji ze spełniania marzeń, które w 99% pokrywają swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi (często nie bezpośrednio). Dlatego nie rozumiem takiego postępowania – nazywania materialistą. Jest to nie tylko przykre, ale i denerwujące. Takie zaszufladkowanie jako kogoś dla kogo nic poza pieniędzmi się nie liczy. A może się liczy tylko nie chcemy sobie tego uświadomić? To, że zarabia nie oznacza, że jest zły. Dziwi mnie takie przełożenie tych wartości. Może to dlatego, że środowisko w którym na co dzień się obracam, w większości tego nie rozumie. Jednocześnie pewnie zazdrości, bo sami chcieliby mieć pieniądze na alkohol, papierosy i zabawy do rana w klubach. A można by te pieniądze inaczej spożytkować – jednak każdy ma inne marzenia. Dla jednych to podróż dokoła świata, dla innych wielki dom nad morzem/w górach a dla innych wieczne upijanie się.

Szczególnie to wszystko wydaje się absurdalne, dlatego że ja jestem otwarty na ludzi. Zawsze chętnie pomogę w większości spraw (od konsultacji ceny eurodolara, przez poglądy polityczne i rozwiązanie zadania do pomocy w naprawdę ważnych życiowych problemach) jeśli tylko będę potrafił. I tak tylko w Polsce bo moi znajomi z innych europejskich jak i zamorskich krajów zawsze chętnie z pomocy korzystają a i sami są do niej bardziej skłonni. Tymczasem w kraju gdy potrzebuję pomocy (wszak ze wszystkim sobie sam nie poradzę) nie otrzymuję jej. Dziwne. Chyba nigdy tego nie zrozumiem. Czy naprawdę niezrozumienie jest aż tak wielką wadą naszego społeczeństwa?

Jednak musimy twardo stąpać po ziemi. Nie dajmy się zaszufladkować i przede wszystkim róbmy swoje. Nie jest ważne co inni mówią, ale to co my możemy dla nich zrobić. Dla przyjemności, spokoju sumienia czy satysfakcji z niesienia pomocy innym. I nabierzmy do tego dystansu. Dużo dystansu, do życia też. Rynki mnie tego „nauczyły”. Dystans jest ważny jeśli chcemy coś osiągnąć. Nie możemy podchodzić zbyt emocjonalnie, z jednego punktu widzenia. Musimy też być krytyczni wobec siebie. To bardzo pomaga w stawaniu się lepszym nie tylko traderem ale i człowiekiem. I choć inni będą mówić, że jesteśmy dziwni i o nastawieniu materialistycznym to uważam, że odniesiemy sukces większy niż oni. I prędzej czy później udowodnimy, że jesteśmy ludźmi dobrymi – szanującymi innego człowieka. I że stać nas na to a ich nie (zarówno w sensie moralnym jak i finansowym – pomoc materialna). I tym akcentem kończę wywody na temat, którego być nie powinno.

Podobne artykuły

6 thoughts on “Trader materialistą? Niekoniecznie

  1. T. Harv Eker napisał kiedyś znamienne zdanie, że (z pamięci piszę) „pieniądze nic nie zmieniają w człowieku, one tylko pozwalają mu być bardziej sobą”, osobiście się przychylam, jak ktoś jest dobry to taki pozostanie, niezależnie od ilości zer z prawej strony salda na koncie (zmieni sie tylko „skala” jego dobroczynnej działalności :D)

    Firefox 2.0.0.14Windows Vista
  2. Materialista to człowiek, który całe swoje życie i doświadczenia przelicza na pieniądze, włącznie ze swoim życiem. Dla niego miarą człowieka jest suma na koncie/wypasiony dom itd. Materialistów uważam za niebezpiecznych ludzi – dla zdobycia pieniędzy gotowi są do wszystkiego.

    Sam fakt posiadania takiej czy innej sumy pieniędzy nie czyni nas materialistami. Wszystko zależy od sumienia człowieka; jeśli potrafisz sobie powiedzieć „dość, ten dodatkowy 1000 złotych naprawdę mi nie jest potrzebny”, przystopować i rozejrzeć się dookoła siebie, nie masz się czego obawiać.

    Opera 9.27GNU/Linux
  3. Do wszystkiego trzeba mieć dystans tak jak napisałem. Tu chodzi oto, że inni uważają ludzi za materialistów choć tak naprawdę nimi nie są. I w tym cały problem. A że czasem powie się „inwestowanie w kapitał intelektualny” zamiast „uczyć się” to nie jest tragedia ;)

    Firefox 3.0Windows Vista
  4. I to jest Polska wlasnie ;) Nie masz sie czym przejmowac, wiekszosc z tych ktorzy cie od materialistow wyzywaja i tak cale zycie bedzie sfrustrowana swoimi niepowodzenia, a ty w tym czasie bedziesz pil szampana, czego tobie zycze :)

    S.

    Firefox 2.0.0.14Windows XP
  5. Myślę, że materialista to niewłaściwe słowo w Twoim przypadku. Odpowiedniejszym byłby po prostu „Inwestor”. Tak, inwestor. Inwestujesz pieniądze, i to całkiem nieźle. Nie znam Ciebie na tyle, żeby stwierdzić, czy jesteś materialistą.

    Według mnie inwestor != materialista.

    Firefox 2.0.0.14Windows Vista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: