Stało się, 18 lat ukończone. Choć już wcześniej zająłem się rzeczami zwykle niedostępnymi dla niepełnoletnich (np. trading) to dopiero teraz mogę to robić w pełni swobodnie, gdzie jedynym ograniczeniem jest moja własna osoba i moje przekonania.
27.04.1990 w piątkowe popołudnie a dokładniej w granicach 13.25 w Białymstoku Mateuszek ujrzał światło dzienne. Nikt i nic wtedy nie zapowiadało jak to będzie. Faktem było tylko to, że się urodził i to w wolnej Polsce, już bez komunizmu. Ciężko tak streścić 18 lat życia w jednej notce więc wybiorę najważniejsze daty i fakty. Zdecydowanie ważną datą była pierwsza przeprowadzka w 1993 z wieżowca do niskiego bloku z cegły (wtedy jeszcze ewenementu). Miałem też dużą kolekcję klocków lego “odziedziczoną” po bracie i zestaw samochodzików marki Matchbox które do dzisiaj mnie fascynują. Co ciekawe nie chodziłem do przedszkola (chyba właśnie z tego powodu). Swoją edukację rozpocząłem w zerówce w 1996 roku a rok później poszedłem do szkoły. To było dopiero przeżycie i próba ambicji. W między czasie w roku 2000 dostałem “swój” pierwszy komputer i od tamtego czasu nie mając nic innego do roboty rozpracowywałem te urządzenia. Potem już rozpoczęcie nauki w gimnazjum - 2003 rok. Im dalej brnąłem w “karierę” naukową tym bardziej się do niej zniechęcałem. W 2005 roku zająłem się na poważnie programowaniem, starałem się zabłysnąć w tej branży. 2006 rok to chyba rok przełomu - poznałem naprawdę świetną dziewczynę (lecz niestety nic nie trwa wiecznie), rzuciłem programowanie (a raczej musiałem, ze względu an wadę wzroku, co nie przeszkadza mi teraz spędzać nad wykresami kilku godzin dziennie
) i nauczyłem się tańczyć. Dostałem się też do swojego “ukochanego” liceum, gdzie po dziś dzień “pilnie” pobieram nauki. Co więcej pod koniec tego roku poznałem rynek Forex, który odmienił moje życie. Całkowicie. I dzięki niemu teraz nie dość, że mam co robić to jeszcze mam satysfakcję i nie szlajam się jak głupi po mieście bez celu. Co więcej w swoim życiu mogę już zaliczyć takie osiągnięcia jak: zbudowanie altanki, 80 m płotu (w tym roku szykuje się jeszcze z 40 m), umiejętność realizacji marzeń swoich i innych (gdyby tylko tego chcieli
) oraz zbudowanie dość silnego charakteru. No i umeim prowadzić samochód (choć prawka jeszcze nie mam). I to byłoby na tyle.
Z tego miejsca chciałbym podziękować, szczególnie stałym czytelnikom, za wytrwanie w lekturze moich myśli, wsparciu oraz krytyce. I chciałbym sobie życzyć, aby następne 18 lat minęły równie produktywnie, co przyjemnie.









Używa
No to sto lat! Wszystkiego najlepszego! I samych sukcesów na rynku:)
Używa
Wszystkiego najlepszego
Witamy w dorosłym życiu 8))
Używa
Najlepszego Wspólniku!
Używa
no to niespodzianka… bywając na Twoim blogu (prawdę powiedziawszy niewiedzieć czemu), ubzdurzyłem sobie,że masz 28-30 przysłowiowych wiosen. Pewnie dlatego, że zainteresownie, i w dodatku aktywne, forexem wśród nastolatków to ewenement. Ta zabawka wciąga raczej już “dojrzałą” młodzież. Ale nic to… w każdym razie życzę ci zbudowania jeszcze wielu wspaniałych “altanek” i innych ciekawych budowli (czytaj: realizacji marzeń - to chyba naprawdę najważniejsza umiejętność w życiu i Boże broń, abyś rozmienił ją na drobne lub poszedł na kompromisy w tej materii), sukcesów na rynku i następnych osiemnastu, równie produktywnych jak i przyjemnych :), jak sam to opisałeś :).
serdecznie pozdrawiam
ps. może nie znasz, może cię zaciekawi, może się przyda… Zajrzyj na ten blog, polecam. http://alexba.eu/