Ta recenzja dość długo czekała aż ją zacznę a jeszcze dłużej na to aż ją ukończę. Stało się. Recenzję mojego Personal Digital Assistant-a uważam za zakończoną a co więcej opublikowaną. Serdecznie zapraszam do jej przeczytania.
Geneza
Wszystko to zaczęło się zimowego ranka w grudniu 2006 roku. Gdy już kończyłem przygotowanie dokumentów do otworzenia konta u wybranego brokera zacząłem się zastanawiać nad tym aby mieć kontrolę nad kontem podczas pobytu poza domem. Możliwość była tylko jedna – kupno palmphone. O dziwo z funduszami poszło dość łatwo, więc zacząłem przeglądać wszystkie dostępne oferty. Wybór padł na model ETEN M600+ ze względu na aspekty wtedy naprawdę ważne. Teraz już mniej więc je pominę. Kosztował mnie on wtedy około 1900 zł1. Obecnie planuję jego wymianę na lepszy model, choć to jeszcze trochę potrwa. Niemniej należy go przedstawić jako urządzenie, które służy mi przez prawie 1,5 roku. W tej części przedstawię „suchą” recenzję urządzenia a w kolejnej wrażenia z użytkowania przez ten długi okres.
Mały, niepozorny wielce przydatny PDA
Na początku wypada przedstawić kilka faktów technicznych urządzenia. Posiada on procesor Samsung S3C2440 o prędkości 400MHz (prawie tyle ile mój najstarszy komputer), 64 MB pamięci RAM, z której na starcie jest dostępne ok. 47 MB na programy a na dobrą sprawę to tylko 30 MB pozostaje wolne. Resztę zajmuje system operacyjny. Urządzenie posiada też 256 MB pamięci ROM, dostępne 188 MB z czego ok. 25 MB zajmują preinstalowane programy. Ekran ma wymiary 2,8” i rozdzielczość 320×240 pikseli. Dodatkowo telefon jest czterozakresowy, posiada obsługę GPRS (brak EDGE) oraz kartę WiFi 802.11b i moduł Bluetooth 2.0. Aparat cyfrowy/kamera to proste urządzenia o rozdzielczości 2 Megapiksele oraz 4x zoomem cyfrowym (optycznego brak). Czyli wygląda to wszystko całkiem przyzwoicie. Zasilanie PDA czerpie z baterii o pojemności 1440 mAh co ma zapewnić ok. 6 godz. rozmowy, 12 godz. pracy urządzenia i ok. 200 godz. czuwania. Czasu rozmowy nigdy nie dane mi było sprawdzić, determinacji aby bawić się non stop też nie maiłem, a czas czuwania to wyceniam na około 170 godz. Czyli jak na tą klasę to przeciętnie. Do zestawu była dołączona ładowarka biurkowa oraz etui na telefon. Dokupiłem też kartę SD o pojemności 1 GB oraz nową folię zabezpieczającą ekran.
A programowo?
Urządzenie pracuje pod systemem Windows Mobile 5.0 (na tamte czasy nowoczesnym) i zawiera wiele dodatków od producenta. I tak oto mamy Call Filter – program do filtrowania połączeń, możemy zablokować wybrane numery i olewać dzwoniących, moim zdaniem ciekawa funkcja. Kolejny to MMS Composer – dość dobry program do tworzenia wiadomości MMS, przewyższa swój odpowiednik z mojego poprzedniego telefonu (Motorola E398). Zupełnie zbędny jest SIM Toolkit, który służy do przeglądania dodatków SIM (pogoda, serwisy informacyjne). Skype Receiver Switch – aplikacja mająca zmieniać ustawienia Skype Mobile – aby dźwięk nie wydobywał się z tylnego głośnika ale ze słuchawki. Świetna rzecz gdyby działała. Kolejny dodatek to Speed Dial – dobra aplikacja służąca do szybkiego wybierania numerów. Ciągle jej używam. Jeśli chodzi o multimedia to mamy Image Marker – prosty edytor graficzny, coś jak paint mobile. Image Wizard, czyli korektor pozwalający szybko dodać ramki i proste efekty graficzne, dla mnie zbędny. M-Desk – program przy którym zatrzymamy się dłużej. Jest to coś jak dodatkowy manager do PDA. Pozwala szybko skonfigurować słuchawkę Bluetooth, zmienić orientację ekranu, uruchomić dowolny program. Pozwala też na monitoring zasobów urządzenia. Uruchamia się go dedykowanym sprzętowym przyciskiem. Ważny jest też WLAN Utility. Program, który zarządza połączeniami sieci WiFi oraz kartą sieciową. Prosty, ale bez niego nie ma co liczyć na używanie sieci bezprzewodowej. Wreszcie dochodzimy do Backup Utility, bez którego nie można się obejść. Tworzy on kopię zapasową ustawień oraz danych palmphone-a, gdyż te po wyczerpaniu się baterii po prostu zostaną utracone. Dobrze działa zaplanowana codzienna kopia danych, punkt 4 rano. Ostatnim ważnym dodatkiem jest Voice Commander. Jak sama nazwa wskazuje program umożliwia wydawanie poleceń głosowych, na które składają się takie polecenia jak zadzwoń do, odtwórz plik MP3, znajdź kontakt, uruchom aplikację, przeczytaj wiadomości i sprawdź terminarz. Oczywiście w języku angielskim. Niemniej korzystam często.
- Teraz jest wart jakieś 500 zł, wycofany ze sprzedaży [↩]
Pages: 1 2









0 Responses to “Eten M600+ - recenzja”
Leave a Reply