20 żelaznych zasad tradera cz. 2

Druga i ostatnia część cyklu. Mam nadzieję, że kilka osób weźmie sobie do serca moje rady i dzięki nim odniesie sukces. Bo wiara to podstawa, ale wiara musi być poparta jakimiś czynami w czasie, np. cudami. My cudów nie oczekujemy, my oczekujemy zysków.

11. Miejsce wyjściowe to analiza trendu, zawsze i na każdym rynku.
Jak myślisz dlaczego? Nie wiesz? Ciekawe jaką zajmiesz pozycję? Jakiejkolwiek byś nie zajął masz szanse na powodzenie – oczywiście w krótkim terminie. Jeśli nie wiesz jaki jest trend to proponuję wrócić do podstaw. Oczywiście nie jest tak łatwo rozpoznać trend. Czasami wydaje się, ze mamy coś w rodzaju konsolidacji a wystarczy zmniejszyć interwał i widać już wyraźny trend. Dlatego zawsze pytając o trend musimy wziąć pod uwagę interwał i zakres danych. I wtedy gdy odpowiemy sobie na pytanie jaki mamy trend, będziemy zajmowali pozycje tylko zgodne z nim – „skazane” na większe powodzenie niż te przeciwne. O trendzie i pozycjach można mówić dużo – my musimy wiedzieć tylko jaki mamy trend i jaką pozycję możemy w związku z tym otworzyć1.
12. Handluj z trendami, we wzrostowym kupuj, w spadkowym sprzedawaj.
Wydaje się logiczne, ale nie zawsze jest stosowane. Niemożliwe? A jednak. Są traderzy, którzy polują na korekty. Logiczne jest, że należy ją przeczekać i zająć pozycję zgodną z trendem. Niestety nie wszyscy tak uważają. Oczywiście profesjonaliści mogą sobie na to pozwolić, ale oni prawie wcale nie grają przeciw trendowi. Ciekawe dlaczego? Drugą grupą są łapacze szczytów i dołków. A skąd mamy pewność, że to tutaj? Lepiej zaczekać na potwierdzenie. A może to jeszcze nie koniec trendu, bo przecież łatwiej kontynuować długoterminowy trend niż go załamać. Szukają na siłę korekty podczas silnych wzrostów, bo „jest za wysoko”. A ja uważam, że prościej jest kupować kiedy rośnie i sprzedawać kiedy spada, być może jestem dziwny.
13. Stanie z boku też jest pozycją.
Czasami nawet lepszą niż zajęcie jej na rynku. Zawsze lepiej poczekać, niż stracić albo mocno się zdenerwować. Bo jeśli coś nas niepokoi i nie jesteśmy pewni swojego wejścia to lepiej nie ustawiać zlecenia. Należy przeczekać sytuację a potem gdy już wszystko będzie jasne postąpić zgodnie z własną strategią. Dla jednych mała zmienność jest dyskomfortem, dla innych zbyt duża zmienność daje powody do obaw. Dlatego należy filtrować dopływające do nas dane i w sytuacjach dla nas nieodpowiednich stać z boku i obserwować. Ja stosuję tą metodę gdy widzę, że ruch jest taki jak przewidziałem, ale nie ma dobrego miejsca do wejścia – nie szukam wejścia na siłę.
14. Pozwól zyskom rosnąć a straty ucinaj szybko.
Kolejna oczywista oczywistość. Niestety zwłaszcza przez początkujących niepraktykowana. Im strata jest większa tym bardziej nie chcą jej zamknąć, bo przecież kiedyś musi się odbić. I owszem może się odbić, ale przy okazji wyczyścić cały depozyt. Dlatego bezwzględnie należy ustawiać zlecenia stop-loss o czym za chwilę. Jeśli wiemy, ze pozycji nie da się uratować to należy ja zamknąć i przyznać się do błędu (wiem, że to trudne, ale niezbędne jeśli chcemy zarabiać). Innym aspektem jest ograniczanie zysków. Kiedy już widzimy, ze jesteśmy sporo na plusie to chcemy zamknąć pozycję, gdyż myślimy: „a jeśli już nie wzrośnie?”. A czemu nie? Zawsze powinniśmy zrobić analizę czy to już odpowiedni moment na zamknięcie pozycji. I powinniśmy ją zamykać (o ile jest dobrze otwarta) gdy zysk przekroczy co najmniej dwukrotną zakładaną wcześniej stratę.

15. Używaj zasad zarządzania pieniędzmi.
Bez tego ani rusz. Każdy kto ich nie stosuje prędzej czy później odpadnie z rynku tracąc to co zarobił. Oczywiście nie mówię aby każdy stosował zasadę risk 1%. Wszystko zależy od ilości błędnych transakcji pod rząd i maksymalnego obsunięcia kapitału jakie akceptujemy. Jeśli więc akceptujemy max. obsunięcie 25% i historycznie zdarzyły się 4 błędne transakcje pod rząd to powinniśmy stosować zasadę obsunięcie/liczba transakcji stratnych + 1. Co daje nam 5% na każdą transakcję. Co więcej gdy te 4 się wydarzą należy zmniejszyć ryzyko na wypadek kolejnej wpadki. Jest to ważny aspekt, gdyż chroni nas przed wyczyszczeniem depozytu z powodu kilku błędnych pozycji (które nawet profesjonalistom się zdarzają). Możemy zwiększyć risk przy pozycjach zgodnych z trendem i ograniczyć przy pozycjach opartych na sygnałach przełamania trendu. Wiem, ze ograniczamy potencjalny zysk, ale chodzi nam o to aby uzyskać powtarzalność i przetrwać wiele lat, a nie zarobić 1000% i stracić „tylko” 100%2.

  1. co nie jest aż takie proste jak się wydaje, oczekiwanie na odpowiedni punkt wejścia np. na interwale tygodniowym to kilka miesięcy []
  2. zastanówmy sie co bardziej obciąża psychicznie człowieka, strata czy zysk? Odpowiedź nie jest niestety jednoznaczna []

Podobne artykuły

One thought on “20 żelaznych zasad tradera cz. 2

  1. Co do zasady 12 to zawsze sobie powtarzam aby grać zgodnie z trendem. Jednak emocje robią swoje i często chęć większych zysków powoduje zajęcie pozycji w miejscu mylnie uważanym za koniec trendu. To chyba już tkwi w psychice tradera i ciężko mi z tym walczyć mimo że 70% takich otwartych pozycji kończy się stratami. Emocje robią swoje :)

    Firefox 3.0b5Windows XP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: