6. Lepiej stracić okazję niż pieniądze.
Słynne powiedzenie DiNapolego prześladuje mnie cały czas. Ciebie też powinno. Dlaczego tak często o tym mówię, mówią inni, mówią wszyscy, którzy rozumieją istotę rzeczy. A to dlatego, ze owszem duża tolerancja na ryzyko bardzo przydaje się podczas spekulacji, ale głupota bywa zabójcza - jak w każdej dziedzinie. Dlatego ja wolę stracić okazję, niż ciężko zarobione pieniądze. To uczy szacunku do własnej pracy. Uczy też, żeby bez względu na to jak nam dobrze idzie stosować odpowiedni system zarządzania kapitałem. Być może niektórych nauczy nie szukać wejścia na siłę. Lub trzymania pozycji w nieskończoność w nadziei na zmianę kierunku.
7. Bądź obiektywny, ćwicz psychikę.
Wydawałoby się to dość oczywiste, a jednak nie wszyscy tego przestrzegają. Nie chodzi tu o subiektywizm metod wejścia/wyjścia z rynku, ale o pogląd na rynek. Jeśli będziemy patrzeć na rynek z punktu swojej pozycji to daleko nie zajdziemy. To jest czymś w rodzaju: „Mam super-niezawodne metody spekulacji, zająłem taką a taką pozycję i rynek MUSI wykonać ruch taki a taki”. A jeśli jesteśmy po złej stronie rynku? A jeśli jesteśmy zbyt pewni siebie? A jeśli co gorsza nie zabezpieczymy pozycji? Hitler też myślał, że jest wspaniały, a życie i tak zrobiło swoje. Może to nie najlepsze porównanie, ale jest w stanie nam uświadomić, że nie możemy tkwić w błędzie. Dlatego też musimy ćwiczyć psychikę. Najlepiej jeśli sami będziemy kowalem własnego losu. I sukcesy i porażki przypisujemy tylko sobie - nie innym.
8. Obserwuj, analizuj, przyglądaj się.
Dokładną analizę sytuacji należy robić bezwzględnie zawsze. Musimy wiedzieć gdzie jesteśmy i co może się stać. Musimy znać szanse, które daje nam rynek i zagrożenie, które występują. Musimy znać terminy publikacji danych makroekonomicznych (aby nie narazić się na niepotrzebne straty, spowodowane, np. szpilą cenową) oraz nastroje panujące an rynku (np. czy dalej istnieje strach przed czymś, etc.). Im więcej wiemy, tym więcej możemy. Jeśli będziemy wiedzieli, że dane mogą być inne niż powiewa się rynek, to zamykamy pozycję1. Musimy też analizować np. wpływ giełd na notowania walut, wpływ inflacji na prawdopodobieństwo zmiany stóp procentowych i wiele innych czynników - musimy poświęcić na to dostatecznie dużo czasu.
9. Sprawdź wszystko dwukrotnie.
Albo trzykrotnie jeśli potrzebujesz. Ważne jest to aby być pewnym tego co się robi. Jeśli nie masz pewności nie wchodź na rynek. Dlaczego należy to robić? Żeby nie popełnić durnego błędu, tak jak złe wyliczenie wielkości pozycji, niedokładny moment wejścia, pomyłka o kilka pipsów przy ustawianiu zlecenia stop-loss, która może nas wyrzucić z rynku. Czasem też możemy błędnie zinterpretować jakiś sygnał i w konsekwencji ponieść stratę. Możemy zapomnieć np. o publikacji danych makroekonomicznych, które mogą spowodować ruch w przeciwnym kierunku i potem będziemy mieli dogodniejsze miejsce do zajęcia pozycji. Czynników mogą być setki a jeśli nie będziemy ich pewni to popełniamy błąd. Wydaje się to zbytnią stratą czasu - ja wolę go poświęcić, żeby uniknąć niepotrzebnych strat.
10. Miej odskocznię, coś co sprawia Ci satysfakcję poza handlem.
Cokolwiek. Byle nie praca z komputerem, prasą, etc. Remont starych samochodów, rzeźbienie w drewnie, zajmowanie się ogrodem, gotowanie, rozmowa z przyjaciółmi, żona, przyjaciółka, kochanka. Coś co daje satysfakcję i jednocześnie nie jest pracą. Da nam to odpoczynek psychiczny i zapewne też fizyczny, zrelaksuje nas, pozwoli nam nabrać sił do dalszych zmagań z rynkiem. Oprócz weekendu powinniśmy przeznaczyć jakiś dzień w tygodniu na zmniejszoną aktywność handlową. I co najmniej miesiąc wakacji na pół roku. Oczywiście podane okresy są elastyczne, ale w dłuższym terminie zapobiegnie to nerwicom, chorobom psychicznym albo pracoholizmowi. Poza tym chyba lepiej mieć jakieś życie poza pracą niż być samotnym człowiekiem skazanym tylko na rynki.
- sam tak kiedyś musiałem zrobić, okazało się, że słusznie - do dzisiaj uznaję to za dobrą monetę [↩]
Pages: 1 2









0 Responses to “20 żelaznych zasad tradera cz. 1”
Leave a Reply