Deprecjacji dolara nie widać końca…

Kolejny tydzień niekorzystny dla dolara, korzystny dla traderów. Słaby dolar winduje ceny nie tylko surowców, żywności i produktów przemysłowych, ale też zaczynają się przekładać na życie Amerykanów. Czego jeszcze możemy się spodziewać?

Prolog

Jak długo dolar może się osłabiać? Ano, jeszcze od kilku dni do kilku lat, tego nie wie tak naprawdę nikt. Wiele zależy od prawdziwości i długotrwałości domniemanej recesji na amerykańskim kontynencie. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze przez dłuższy czas będziemy obserwować słabego dolara. Wszystko to wynika z kryzysu hipotecznego, który musiał wybuchnąć. Jest to spowodowane krótkowzrocznością w zarządzaniu - nastawieniem na jak największe zbycie kredytów nie patrząc na późniejszą możliwość ich spłaty. Dla mnie jest to nie do pomyślenia, ale to nie ja o tym decyduje, ja tylko na tym zarabiam1.

Akt I scena 5

Numer jest wybrany przypadkowo. Ale do rzeczy. W tym tygodniu ważnym wydarzeniem było podanie strat wynikających właśnie z niespłacanych pożyczek. Rynek spekulował, że będzie to od 400 do 600 mld dolarów2. Odczyt wynosił $280 mld, co trochę uspokoiło nastroje i przyczyniło się do wzrostu amerykańskich indeksów o ok. 3%, aby następnego dnia spaść o ponad 2%3. W przyszłym tygodniu FED też nie powinien zaskoczyć, obniżając stopy z 3% do 2,25%, co moim zdaniem jest już w cenach. Czy to wystarczy aby powstrzymać recesję? Nie wydaje mi się, moim zdaniem kończą im się pomysły - obniżenie stóp o 2% czy wpompowanie $200 mld do systemu. Dopóki ludzie nie uwierzą dopóty indeksy będą spadać i dolar będzie w odwrocie. Co oczywiście nie oznacza załamania globalnej gospodarki i powrotu do średniowiecza :wink:

Epilog

A teraz mniej teoretycznie a bardziej praktycznie. Wszystko bije kolejne rekordy i warto o tym wspomnieć. Euro osiągnęło rekord wszech czasów na poziomie 1.5687 a notowania zamknęły się 15 pipsów niżej. Przewidywany zasięg to 1.58 gdzie jest górne ograniczenie kanału trendu (rys. 1). Także frank szwajcarski pokazał siłę (rys. 2) i zakończył tydzień na poziomie 0.9982 co oznacza, że jest silniejszy od dolara. Teraz ma otwartą drogę do 0.9 franka za dolara. Nie zaskoczył też jen (rys. 3), który przekroczył psychologiczną granicę 100 jenów za dolara i ma otwartą drogę do co najmniej 91 jenów za dolara. Także złoto dało zarobić inwestorom - maksymalna centa to $1006 za uncję (rys. 4), pewnie niedługo zobaczmy magiczną liczbę $1100 za uncję bo na to wszyscy liczą. Ropa dalej bije rekordy popularności, za baryłkę Brent trzeba płacić ~$107 a Sweet Crude kosztuje ponad $110 (rys. 5, sprawdziła się moja teoria o cenie ropy). Słabą kondycję USA podkreślają USD Index (rys. 6), który nieubłaganie zbliża się do poziomu 70 oraz Dow Jones (rys. 7), który ma przed sobą poważne wsparcie - wykres miesięczny. Jak dalej rozwinie się sytuacja? Zobaczymy, ja w każdym razie będę reagował i pomnażał swoje pieniądze niezależnie od kierunku ruchu.

EUR/USD Weekly (rys. 1) USD/CHF Weekly (rys. 2) USD/JPY Monthly (rys. 3)
Gold, Daily (rys. 4) Sweet Crude Oil, Daily (rys. 5)
USD Index, Daily (rys. 6) Dow Jones, Monthly (rys. 7)

Podoba się? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Furl
  • Gwar
  • Spurl
  • Technorati
  • Wykop
  • Google
  • YahooMyWeb
  1. W sumie nie trudno jest przewidzieć, ze trend będzie kontynuowany. []
  2. Ja bym te pieniądze lepiej spożytkował - 1/6 dla mnie, reszta dla głodujących. []
  3. Cóż, w końcu dalej jesteśmy w trendzie spadkowym. []

0 Responses to “Deprecjacji dolara nie widać końca…”


  1. No Comments

Leave a Reply

:arrow: :D :/ :evil: :!!: xD :[ :| :question: :P :( :) :> ;)