Chcą nie chcąc muszę poruszyć ten temat. Szkolnictwo w Polsce jest jakie jest. I choć nikt jeszcze nie wymyślił recepty na szkołę idealną to myślę, że są pewne sposoby na zmianę obecnej sytuacji. Bo jak wiadomo efektywna szkoła to dobrze wykształcony przyszły pracownik.
Co mamy dzisiaj
Dobre pytanie. Mamy nieefektywny system szkolnictwa, no może oprócz szczebla wyższego. Ogólnie rozdzielenie podstawówki ośmioklasowej na podstawówkę i gimnazjum to pomyłka. Znam z autopsji. Nie będę nic wspominał o gimnazjalnej wylęgarni patologii, bo to zależy od konkretnej placówki, ale generalizując z polską młodzieżą źle się dzieje. Przez to nastąpiło skrócenie liceum z 4 do 3 lat, co oznacza większą kompresję materiału. A więc nie ma czasu na spokojną naukę i na inne zajęcia poza szkołą jeśli chcemy się naprawdę do niej przyłożyć. Co więcej każdy nauczyciel uważa, że jego przedmiot jest ważny i trzeba się uczyć wszystkiego nawet tego co jest zupełnie nieprzydatne jak treści biologiczne dla przyszłych studentów ekonomii i treści ekonomiczne dla przyszłych studentów medycyny.
Błędy obecnego systemu
- Przyzwyczajenie nauczycieli do starego systemu - zamiast nastawić się na klienta - ucznia, oni dalej realizują program, który nie pozwala uczniowi realizować indywidualności w systemie. Zwykle nieciekawie przedstawiają tematy notabene nudne. Niektórzy nie potrafią odpowiedzieć na konkretne pytania, np religijne.
- Nieefektywność zarządzania placówkami - po prostu szkołom brak dobrego managera. Ten powinien sprawnie zarządzać finansami, personelem i klientami - uczniami. Należy stawiać właśnie na ich zadowolenie. Bo to oni tworzą szkołę
- Pazerność na sukcesy - występuje w szkołach o “wyższej renomie”. Zasada jest prosta: masz przynieść szkole jak najwięcej sukcesów jednocześnie ucząc się do 5 sprawdzianów.
- Marnotrawienie pieniędzy - nie wiem czy to wynika ze złego systemu finansowania czy też nieudolności zarządców. Ten problem też nie wszędzie występuje, a częstszy jest problem alokacji zasobów - zamiast przeznaczyć więcej pieniędzy na książki do biblioteki to wydaje się na remont gabinetu dyrektora :wink:
- Brak dobrego systemu szkolnictwa - żaden rząd nie wziął się porządnie za te zagadnienie. Należy zreformować szkolnictwo, choć większość jest temu przeciwna, szczególnie środowisko nauczycielskie nieprzychylne żadnym zmianom które ograniczą ich władzę. Brak dobrego systemu wychowania i zapobiegania patologiom.
- Kompleks boskości niektórych nauczycieli - celowo działają na szkodę ucznia, mają satysfakcję z każdej przeszkody postawionej uczniowi. Tego typu postępowanie jest po prostu wyjątkowo chamskie.
Co możemy zrobić?
Jedyne co należy zrobić to zmusić do działania rząd pana Tuska (swoją drogą pani minister Hall nie wydaje mi się odpowiednia na stanowisko związane z edukacją). Po prostu trzeba opracować nowy system szkolnictwa. Sprywatyzować szkoły, zwiększyć udział rodziców w procesie decyzyjnym (na zasadzie akcjonariatu). Zweryfikować personel i nauczycieli absolutnie nie nadających się (brak innowacyjności, maniakalizm, niekompetencja, kolesiostwo, brak wykształcenia) zwolnić. To drastyczne ale powinno pomóc. Kompetentnym płacić więcej, o wiele więcej. Należy też wyszkolić albo wymienić kadrę kierowniczą. I przede wszystkim należy zmienić kierunek marketingowy - nastawienie na klienta (uczniowie powinni się uczyć tylko tego co jest im potrzebne). Skoro korporacjom się udało to dlaczego nie szkoły. Po prostu niech oferują usługi. Bo każdy jest skłonny zapłacić za dobrze wykonaną usługę. A państwo powinno inwestować w młodzież bo kto będzie utrzymywał poprzednie pokolenie? A tak skazują nas i siebie na zagładę. Każdy wie, ze tylko prywatne podmioty potrafią się dostosowywać do klientów, a jeśli coś jest publiczne to jest marnotrawione, bo kierownictwo nie ma dostatecznej motywacji aby dobrze zarządzać majątkiem. Mam nadzieję, że coś się zmieni, ale bardziej nastawiam się na przeżycie tych kilku lat i zakończenia “przygody” z publicznym szkolnictwem. Może na studiach będzie lepiej, choć wątpię. Niestety te pomysły jeszcze bardzo długo zostaną w sferze marzeń ze względu na opieszałość polityków.









0 Responses to “Szkolnictwo a nowoczesne zarządzanie?”
Leave a Reply