Eurodolar – podsumowanie tygodnia

Jak każdy analityk na historii potrafię pokazać wszystko. Może czasem warto, aby zrozumieć pewne zachowania rynku. Potraktujmy ten tydzień jako lekcję dotyczącą zachowań rynku, wpływu danych oraz myśli innych analityków, które mogą nam popsuć plan inwestycyjny.

Zacznijmy od publikowanych w tym tygodniu danych makroekonomicznych.Cykl informacji zaczął opublikowany we wtorISM Non-Manufacturing Index (41,9 wobec prognozowanych 53). Następny był wskaźnik Nonfarm Productivity w USA (1,8% wobec 0,5% co oznacza gorsze dane). Następnie posłuchaliśmy jastrzębiej wypowiedzi pana Tricheta dotyczącą strefy euro. Wszystkiego dopełniły Unemployment Claims (356K wobec 340K, dane gorsze od prognoz) oraz Pending Home Sales (-1,5% wobec prognozowanych -1%). Dane ewidentnie osłabiające obraz amerykańskiej gospodarki (szczególnie, ze dane z poprzedniego miesiąca uległy rewizji in minus). Poprawnie zareagowały tylko giełdy – odnotowując spadki. Natomiast kurs pary EUR/USD wyznacza teraz podaż. Spowodowało to spadek kursu z poziomu 1.48 do 1.45 czyli o 3 eurocenty. Całkiem przyzwoity ruch. Raczej oczekiwany po piątkowej świecy pro-spadkowe, która była tez pokazem siły oporu strefy 1.4920-1.5000. Pytaniem podstawowym pozostaje teza o odwróceniu trendu na eurodolarze czy też o korekcyjnym charakterze ruchu. Moim zdaniem obie są poprawne. Jakim cudem? Zacznijmy od przedstawienia kilku faktów. Obecnie możemy na wykresie dziennym wyznaczyć strefę konsolidacyjną pomiędzy 1.4300 a 1.4970. Tak więc należy poczekać co zrobi cena przy poziomie 1.43. Gdyby nastąpiło wybicie dołem z konsolidacji (co jest wsparte formacją potrójnego szczytu) to zasięg formacji może wynieść jakieś 700 punktów sprowadzając euro do poziomu 1.3600. Za tezą spadkową przemawia też wygenerowanie sygnału sprzedaży przez większość wskaźników na wykresach dziennych. Przecięcie średnich i wskazania MACD można potraktować jako sygnał. Za wzrostami przemawiają fundamenty, duże dysproporcje w stopach procentowych i dość dobra kondycja europejskiej gospodarki. Co z tego wyniknie? Konsolidacja jest najlepszym wyjściem, ale ja skłaniam się ku spadkom. Grubsza korekta nam się przyda, obstawiam za tym swoje pozycje. Niemniej przygotowałem zlecenia oczekujące na ewentualne wzrosty. Choć to już coraz mniej realny scenariusz.

Jeszcze mała dygresja – jeśli ktoś pisze na forum że będą spadki i uważa się za proroka to niech wyluzuje. To, że ma rację nie oznacza lepszego traktowania. I niech przestanie wierzyć w swoja nieomylność, gdyż popadnie w kompleksy. Każdy ma swoje narzędzia i jak widzi „kupuj” to nie gra wbrew trendowi. Taka moja osobista sugestia. Bo lepiej stracić okazję niż pieniądze.

EUR/USD - potrójny szczyt EUR/USD - sygnały sprzedaży

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: