Dzisiaj zajmiemy się tematem zysku bez ryzyka. Tak, dobrze przeczytaliście - zysku bez ryzyka. Niestety trudnym do osiągnięcia przy dzisiejszych bardzo płynnych rynkach. Niemniej jednak warto się zainteresować tą metodą, ponieważ jeśli pojawi się okazja to należy ją wykorzystać.
1. Arbitraż - wprowadzenie.
Definicja wg. Wikipedii brzmi następująco: “w matematyce finansowej, strategia kupna/sprzedaży papierów wartościowych, walut, towarów i/lub finansowych instrumentów pochodnych w której istnieje dodatnie prawdopodobieństwo zysku bez ryzyka poniesienia strat”. I jest to chyba najbardziej przyswajalna definicja tego typu praktyk rynkowych. Model wyceny instrumentów zakłada jedna, ze na efektywnych rynkach do sytuacji arbitrażowych nie dochodzi. W praktyce jednak takie sytuacje zdarzają się i są wykorzystywane. W praktyce najlepiej spekulować na kontraktach CFD i Futures na indeksy giełdowe a także główne pary walutowe. Niestety nie jest to rozwiązanie pozbawione wad. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę prowizje. O tyle o ile prowizje za transakcje na kontraktach Futures są niewielkie, to spready i swapy na kontraktach CFD mogą zjeść większość naszego zysku a nawet doprowadzić do strat.
2. Podłoże teoretyczne.
Na początku warto wprowadzić wzór na teoretyczną przyszłą wartość kontraktu terminowego (pozwoli nam on oszacować przyszłą wartość bazy):
FV = I * [1+r * (n/365)]
- FV - kurs teoretyczny kontraktu terminowego
- I - wartość indeksu będącego instrumentem bazowym
- r - wolna od ryzyka stopa procentowa - np. średnia ważona stopa rentowności 13-tygodniowych bonów skarbowych
- n - ilość dni do dnia wygaśnięcia kontraktu
- * - znak mnożenia
Oczywiście to wszystko dotyczy indeksów, natomiast jeśli chodzi o waluty to posługujemy się następującym wzorem (arbitraż pomiędzy kontraktem futures a spot):

- F - cena kontraktu Futures
- S - cena Spot
- R - stopa procentowa danej waluty
Teraz kilka założeń. Wartości stóp procentowych znajdziemy na tej stronie. Po podstawieniu pod wzór i wyliczeniu wartości otrzymamy teoretyczną wartość kontraktu. Po porównainiu jej z obecną wartością sprawdzimy czy istnieje podstawa do zawarcia transakcji arbitrażowych.
3. Przykłady transakcji
Na wstępie zaznaczę, że są to przykłady czysto abstrakcyjne obrazujące tylko zachowania rynkowe. Ze swojej strony zachęcam do poszukiwania takich właśnie sytuacji. Zacznijmy od przykładu związanego z indeksami.
Przykład1: Obecnie wartość indeksu WIG20 wynosi 3250 pkt. Kontrakty marcowe są wyceniane na 3303 pkt. Zakładamy, że stopa procentowa wynosi 5% a do wygaśnięcia kontraktu pozostało 69 dni. Po podstawieniu wartości do wzoru obliczamy wielkość bazy - 3281 pkt. A więc możemy zyskać 3303-3281=22 pkt. Należy więc zakupić kontrakt CFD na indeks i sprzedać kontrakt Futures (pamiętajmy, ze muszą mieć taką samą wartość nominalną, więc ilościowo mogą się różnić). Najpóźniej w dniu wygaśnięcia transakcji zamykamy pozycje. W zależności od wartości punktu możemy zyskać od kilkuset do kilku tysięcy złotych. W tym wypadku przyjmijmy procentową stopę zwrotu - ok. 10% po odjęciu prowizji.
Przykład 2: Wartość USD/JPY wynosi 109. Stopy procentowe to 4,25% - USA i 0,75% - Japonia. Kontrakty marcowe wygasają za 69 dni. Co daje ma teoretyczną wartość dolara - 113 jenów. Kontrakty notowane są na poziomie 113,20. Należy wiec sprzedać kontrakty i kupić CFD na walutę. Baza wynosi tutaj 20 pkt. Po podliczeniu prowizji wynika nam, że nasz zysk będzie wynosił 21% po odjęciu prowizji? Dlaczego tyle? Ponieważ, za zajęcie długiej pozycji na rynku spot dostajemy dodatnie punkty swapowe
Jak widzimy waluty są bardziej pociagającą formą do dokonywania transakcji arbitrażowych.
To byłoby na tyle. W razie jakichkolwiek pytań lub wątpliwości można do mnie wysłać mail lub umieścić komentarz pod notką.









0 Responses to “Arbitraż - czy to jeszcze ma sens?”
Leave a Reply