Po emocjonujących ruchach na głównych parach walutowych i giełdach światowych można trochę odpocząć i zająć się analizą innych rynków. W zasadzie trzeba wspomnieć o franku szwajcarskim, który jak zwykle wykazuje dość wysoką harmoniczność, ale dla odmiany drugim rynkiem będzie rynek cukru ze względu na szczególne „miejsce”, w którym owy rynek się znajduje. Wszystko w ramach dywersyfikacji portfela.
Są tacy, którzy powiedzą, że w ostatnim tygodniu nic ciekawego się nie działo, bo wszystko szło zgodnie z planem. Niektórzy mówią, że sporo się działo, bo rynek wypracował ponad figurę na północ i prawie cztery figury na południe. Sytuacja idealna dla daytraderów. Czego jeszcze możemy się spodziewać? I jak to się ma do innych rynków finansowych?
Sesja zakończona, w pełni do przodu, teraz można odpocząć. Za wiele o studiach nie pisałem od momentu ich wyboru, czas podsumować parę rzeczy. Takie podsumowania za często nie będą się pojawiały, raczej półrocznie. Jak an razie zdaje się potwierdzać fakt, że co jak co, ale studia wybrałem dobrze.
Tak, trading intuicyjny istnieje i jest powszechniejszy niż się wydaje. Napisano o nim kilka książek, wiele ciekawych artykułów, lecz moim zdaniem najważniejsza jest nie teoria dotycząca tego nurtu tradingu, lecz wykorzystanie tego procesu świadomie i skutecznie. Można zagłębiać się w literaturę, ale doświadczenia daje więcej niż setka książek, dlatego postanowiłem opisać swoje doświadczenia związane z tym zagadnieniem.
Tydzień na eurodolarze zamknął się mocno „pod kreską”, którą był poziom 1,4000. Obecnie cena znajduje się na poziomie 1,3864. Oznacza to, że koncepcja zatrzymania i powrotu do wzrostów stała się w ciągu 3 ostatnich dni bezużyteczna. Wszystkie alternatywne scenariusze, które zakładały spadki wracają do łask, czy aby na pewno?

Najnowsze komentarze